Umorzenie po latach 2007

Prokuratura Rejonowa w Bytomiu umorzyła postępowanie w sprawie zawyżenia opłat za centralne ogrzewanie przez Bytomską Spółdzielnię Mieszkaniową w sezonie grzewczym 2001/2002 i narażenia członków spółdzielni na stratę finansową w wysokości 260 tys. zł.

Przypomnijmy. Postępowanie toczyło się ponad trzy i pół roku. Problem prokuraturze zgłosiła grupa lokatorów z Rozbarku i Szombierek, mieszkających w blokach zarządzanych przez BSM, Rozbarku i Szombierek. Zdaniem lokatorów rozliczenie kosztów centralnego ogrzewania za sezon grzewczy 2001/2002 budziło wątpliwości. Ludzie podejrzewali, że dostają zawyżone rachunki. Zauważyli bowiem, że, w porównaniu z wcześniejszym rokiem, odnotowano oszczędności w zużyciu energii cieplnej, a mimo to oni dostali wyższe rachunki, niż w roku wcześniejszym. O przyczynę wyższych rachunków pytali zarząd Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - A zarząd twierdził, że rozliczenia są prawidłowe i wszystko jest w porządku - mówił Piotr Smętek, lokator z Rozbarku. Ludzie postanowili jednak dochodzić swego. W tym celu powołali Grupę Inicjatywną Ochrony Lokatorów. GIOL zgłosiła problem rachunków za ogrzewanie bytomskiej prokuraturze.

Sprawę umorzono, bo biegli powołani przez prokuraturę nie dopatrzyli się przestępstwa, a jedynie "niedostatecznie dobrze opracowanego programu komputerowego zastosowanego przez firmę Techem do rozliczenia kosztów na poszczególne budynki i na indywidualnych lokatorów" - czytamy w uzasadnieniu umorzenia postępowania. Techem jest spółką, z którą 15 maja 2000 r., BSM zawarła umowę, na podstawie której spółdzielnia kupiła podzielniki ciepła. Rok później BSM zawarła jeszcze jedną umowę ze spółką Techem, w której Techem zobowiązał się do wykonywania corocznych rozliczeń centralnego ogrzewania i dostarczenia każdemu mieszkańcowi.

Lokatorzy nie są zadowoleni z decyzji prokuratury. - Jesteśmy bardzo rozczarowani takim obrotem sprawy - mówi Smętek. - Dlaczego nikt z nas, lokatorów nie był przesłuchiwany, a tylko Ryszard Bregida, prezes BSM-u. Mam wrażenie, że postępowanie było prowadzone nie na temat - denerwuje się Józef Żaczek, lokator z Szombierek. Ludzie mają prawo do zażalenia na decyzję prokuratury i z tego prawa skorzystali. W zeszły czwartek złożyli zażalenie w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, w którym napisali m. in., że w ich ocenie "koniecznym jest ustalenie przez biegłego z zakresu energetyki, czy Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bytomiu nie obciążyła swoich członków podwójną opłatą z tytułu rozliczenia ciepła". Opłatą za ciepło i kosztami zakupu, montażu nowych podzielników, obsługi systemu rozliczeniowego stosowanego przez Techem. Ale to powinno być rozpatrzone w sądzie, w trybie cywilnym. - Ustalenie tego, kto za co płaci to spór cywilny - mówi Iwona Brózda, prokurator rejonowa z Bytomia.

Prezes Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Ryszard Bregida o umorzonym postępowaniu dowiedział się od DZ. - Można się było tego spodziewać, bo spółdzielnia uczciwie rozlicza wszystkich spółdzielców w oparciu o rachunki - podsumował prezes.

źródło: Dziennik Zachodni, autor: AGNIESZKA KLICH, data: 2007

powrót do Spisu treści działu Podzielniki ciepła

Projekt i wykonanie: Raxo Design Group