Zrobiło się gorąco

Mieszkańcy osiedla w Szombierkach w Bytomiu oszczędzali ciepło, a mimo to muszą płacić o wiele więcej za centralne ogrzewanie niż w poprzednich latach. - Przykręcamy kurki na kaloryferach, w mieszkaniach jest chłodno, a ciągnie się od nas coraz większe sumy. Z jakiej racji? - pytają rozgoryczeni. - Najlepiej, żebyśmy się sami rozliczali z PEC-em, a nie przez jakieś firmy - dodają.

W klubie "Relaks" w Szombierkach zebrało się ponad 100 lokatorów, by porozmawiać o tym, co ich boli. - Z podzielnikami ciepła coś jest nie tak - twierdzą lokatorzy. Blokowiskiem w Szombierkach administruje Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Prawie trzy miesiące temu kilku mieszkańców powołało Grupę Inicjatywną Ochrony Lokatorów (GIOL), żeby walczyć w imieniu członków spółdzielni.

Sahara w domu

Tadeusz Narloch mieszka przy ul. Zabrzańskiej 12. - W ubiegłym roku musiałem dopłacić za c. o. 500 złotych. Ale teraz, jak zobaczyłem rachunek, to zdębiałem. Mam 1000 złotych niedopłaty - denerwuje się. - Z 34 lokatorów w naszym bloku aż 25 musi dopłacić. Zużyliśmy mniej ciepła, bo widać to na podzielnikach, a płacić trzeba średnio o 30 procent więcej.

Pan Tadeusz wystąpił do władz spółdzielni z prośbą o anulowanie tak wysokiego rachunku. Sam utrzymuje żonę i troje dzieci. - Jeden z prezesów odpowiedział mi, że chyba mam Saharę w domu, bo on zużył o połowę mniej ciepła. Pamiętam też, jak ktoś przyszedł mierzyć temperaturę w moim mieszkaniu, zrobił to w kuchni, o godzinie 12 w południe, gdy gotował się obiad i świeciło słońce. I stwierdził, że mam temperaturę o 4 stopnie C za wysoką. Dlatego nie zamierzam płacić tego 1000 złotych - zapowiada T. Narloch. - I nawet nie chcę myśleć, jaki rachunek przyjdzie za ostatnią zimę, która była o wiele bardziej sroga. A blok jest ocieplony tylko rogowo - mówi.

Podobny problem ma Józef Żaczek. W tym roku musiał dopłacić około 800 złotych, gdy w poprzednich sezonach dostawał nawet 200-złotowy zwrot.

Pozawijani w koce

Do GIOL-u należy m.in. Danuta Rojek. - Zarówno piwnice, jak i pomieszczenia gospodarcze - strychy, suszarnie, itp. zostały wyłączone z ogrzewania. Wynika stąd, że opłata stała na naszych rozliczeniach powinna być mniejsza - tłumaczy na spotkaniu z mieszkańcami. - Okazuje się jednak, że rośnie.

Skoro powierzchnia do grzania jest mniejsza, kurki zakręcane, a do tego PEC tłumaczy, że dostawa ciepła była analogiczna do poprzedniego sezonu, to dlaczego musimy więcej płacić? - pyta. - Mieszkańcy muszą też dokładnie sobie sprawdzić, czy podzielniki są dobrze zamontowane na kaloryferach. Siedzą pozawijani w koce, a muszą dopłacać.

W Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozliczaniem ciepła i odczytywaniem wartości na podzielnikach zajmuje się firma Techem sp. z o.o. - Przetarg na firmę rozliczającą ciepło powinien być tak przeprowadzony, żeby zyskali na tym mieszkańcy. Bo na razie tak nie jest - uważają spółdzielcy. Mieszkańcy twierdzą, że spółdzielnia nie była w ogóle przygotowana do zamontowania podzielników. - W Radzionkowie zrobili to jak należy. Najpierw ocieplili bloki, potem zamontowali podzielniki. I ludzie mają zwroty po 500-600 złotych. Nie mówiąc, że spółdzielnia w Miechowicach w ogóle zrezygnowała z podzielników i firmy Techem. - My też wolelibyśmy się rozliczać sami z PEC-em, a nie przez pośredników - mówi pani Zofia, jedna z lokatorek. - W Niemczech to w ogóle nie można używać tych podzielników - dodaje jej sąsiad.

Na lato zdjąć

- W moim mieszkaniu stwierdzono, że po sezonie grzewczym, gdy jest gorąco, szybciej ubywa cieczy na podzielnikach. Dlatego chciałabym, żeby je w tym okresie zdjęto - mówi Izabela Jakubaszek, jedna z lokatorek. Mieszkańców zaniepokoił jeszcze jeden fakt. Część z nich dostała uchwały zarządu z informacją, że są obciążeni tzw. "niewymieszkałym kredytem", który należy spłacić, gdyby się chciało wykupić lokal. - Otrzymali je na razie lokatorzy kilkunastu bloków, sumy opiewały na kwoty od 800 do 4 tys. zł - wylicza Tomasz Halamus, jeden z mieszkańców. - Obciąża się tych lokatorów, którzy wprowadzili się do bloków po 1995 roku lub zamienili na mieszkania i nie potrafią udowodnić, że poprzedni lokatorzy spłacili kredyt budowlany zaciągnięty przez spółdzielnię. Większość lokatorów spłaciła go na początku lat 90., gdy szalała inflacja. Ja też zamieniłem się na mieszkanie, więc czekam na podobne pismo. Lokatorzy są zaskoczeni, bo nikt nic wcześniej nie wiedział - dodaje.

Tych odwołać

Na 150 członków spółdzielni jest wybierany jeden delegat, który później w ich imieniu podejmuje decyzje. Grupa Inicjatywna Ochrony Lokatorów i zgromadzeni w klubie "Relaks" zdecydowali, że chcą odwołania dotychczasowych delegatów i niektórych członków rady nadzorczej Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zaczęli zbierać podpisy.

Tymczasem w klubie "Relaks" odezwali się mieszkańcy, że są zastraszani przez pracowników spółdzielni, że jak się podpiszą na liście, to stracą dodatek mieszkaniowy.

Ryszard Bregida, prezes Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej:

Aż 75 proc. członków naszej spółdzielni otrzymuje zwrot z tytułu oszczędności za c.o., tylko 25 proc. musi dopłacić. Od dwóch lat z tego powodu nie podnosimy zaliczki na c. o. System działa na korzyść tych lokatorów, którzy oszczędzają i otrzymują zwroty. Gdyby nie było podzielników, lokatorzy musieliby płacić o wiele więcej. Kilka lat temu sami mieszkańcy domagali się zamontowania podzielników.

Nie ma takiej możliwości, by BSM sama zajmowała się rozliczeniami, robi to spółka Techem. Razem z podzielnikami sprzedaje też program rozliczeniowy, w laboratoriach wykonuje określone badania urządzeń, zajmuje się tym profesjonalnie. Jeżeli chodzi o ściąganie podzielników poza sezonem grzewczym, to od przyszłego sezonu na życzenie lokatorów będziemy przeprowadzać odczyty dwa razy do roku. Polska norma mówi tylko o jednym odczycie.

Nie słyszałem natomiast o jakichkolwiek przypadkach zastraszania mieszkańców przez pracowników naszej spółdzielni. Decyzja o przyznaniu dodatków mieszkaniowych nie należy do spółdzielni, lecz miasta, my jedynie potwierdzamy wielkość mieszkania.

źródło: www.wiadomosci24.pl, autor: Monika Krężel, data: 16.06.2003

powrót do Spisu treści działu Podzielniki ciepła

Projekt i wykonanie: Raxo Design Group