Wyciskanie lokatora

Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa rozesłała do około 2.500 lokatorów pisma informujące ich o horrendalnym zadłużeniu (od 5 do 10,5 tys. zł). To rachunek za przeprowadzane w ciągu ostatnich 10 lat modernizacje. Lokatorzy wpadli w panikę. Wśród nich są renciści i emeryci, dla których ta kwota jest wprost niewyobrażalnie wysoka.

- Moje zadłużenie wynosi 7 tys. zł. Absolutnie nie jestem w stanie go spłacić. Moja emerytura nie jest wysoka. Jestem w stanie miesięcznie wygospodarować na ratę 50 zł. Większa kwota oznacza, że nie będę miała za co kupić jedzenia - mówi Danuta Słowik, mieszkanka budynku przy ul. Chorzowskiej 20 w Bytomiu.

- Postawiono nas przed faktem dokonanym. Kiedy zadecydowano o modernizacji, nikt nie pytał nas o zdanie i nikt nie poinformował nas, że będziemy musieli za nią zapłacić. To skandal - mówi Joanna Jaremkiewicz, mieszkanka bloku przy ul. Cichej 1a.

Wieżowiec ma 30 lat. Został ocieplony przed 5 laty. W środku jest brudno, ze ścian odpada tynk i farba. Drzwi balkonowe z powodu nieszczelności pozapychane są przez lokatorów szmatami. Do siedziby Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przychodzą zdenerwowani lokatorzy. Odgrażają się, że nie zapłacą za modernizację i oddadzą spółdzielnię do sądu.

- Nasza decyzja jest zgodna z prawem. To uchwała Rady Nadzorczej. Modernizacja, czyli w tym przypadku ocieplenie, podnosi wartość nieruchomości, a co za tym idzie - znajdujących się w blokach mieszkań. To powoduje dociążenie wkładu mieszkaniowego. Lokatorzy są zobowiązani uregulować te kwoty. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, w jaki sposób będzie się to odbywać. Prawdopodobnie płatność zostanie rozłożona na raty. Jednak w przypadku, kiedy ktoś będzie chciał przekształcić prawo do lokalu w pełną, notarialną własność, będzie musiał uiścić całą kwotę od ręki - mówi Barbara Halemba, wiceprezes Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Modernizacje zostały wykonane z pieniędzy wszystkich spółdzielców. Dociepliliśmy 30 proc. budynków. Spadły w nich koszty eksploatacji, lokatorów mniej kosztuje ciepło. Zapłacili za to wszyscy spółdzielcy. Teraz musimy uzyskać pieniądze na kolejne modernizacje.

Poczynania spółdzielni za zasadne uznała Krajowa Rada Spółdzielczości. Są one zgodne z obowiązującymi przepisami. To oznacza, że w ślady bytomskiej spółdzielni mogą pójść następne. Każdy, komu ocieplono lub w inny sposób zmodernizowano w ciągu ostatnich 10 lat budynek, może spodziewać się rachunku.

- Nie jest wykluczone, że spółdzielnie lawinowo zaczną rozliczać modernizacje. Wartość wkładu budowlanego została podwyższona i lokator musi go uzupełnić - twierdzi Marek Biliński, prezes Unii Spółdzielców Mieszkaniowych.

Lokatorzy budynków spółdzielczych są przerażeni wysokością kwot, jakie muszą zapłacić. Będą występować na drogę sądową. Inni, gdy w ich budynku pojawi się ekipa remontowa, zanim pozwolą na rozpoczęcie prac, pewnie kilka razy zapytają, ile będzie to ich kosztować.

źródło: Dziennik Zachodni, autor: ALDONA MINORCZYK-CICHY, data: 11.01.2003

Pobierz dodatkowe informacje: Wyciskanie-lokatora-dodatek.doc

powrót do Spisu treści działu Modernizacja

Projekt i wykonanie: Raxo Design Group