Lokatorzy powołali grupę ochrony mieszkańców

Sprawa przeniesienia przez Bytomską Spółdzielnię Mieszkaniową kosztów modernizacji budynków na barki lokatorów wywołała lawinę telefonów. Mieszkańcy innych spółdzielni boją się, że też będą musieli zapłacić za remonty. Umożliwiły to przepisy znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Spółdzielnie mają prawo podnieść wkłady członkowskie o koszty remontów i modernizacji, które podwyższyły wartość mieszkań.

Tymczasem lokatorzy z Bytomia, których obciążono rachunkami, postanowili się bronić. Powołali Grupę Inicjatywną Ochrony Lokatorów Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

- Spółdzielnia dezinformuje lokatorów. W wywiadzie dla jednej z gazet prezes BSM powiedział, że nie widzi potrzeby, aby zainteresowany wykupem mieszkania płacił miesięcznie dodatkowo więcej niż 40 gr za metr swego lokalu. Przecież wtedy spłata długu zajęłaby nam ponad 40 lat. Tymczasem regulamin spółdzielni mówi, że może ona zawrzeć z członkiem umowę o spłacie zadłużenia w ratach miesięcznych na okres nie dłuższy niż 10 lat - mówi Piotr Smętek, lokator jednego z bloków w BSM.

Przypominamy, że BSM rozesłała w grudniu 2002 roku do około 2.500 lokatorów pisma informujące ich o horrendalnym zadłużeniu (od 5 do 10,5 tys. zł). To rachunek za przeprowadzane w ciągu ostatnich 10 lat modernizacje. Lokatorzy wpadli w panikę. Wśród nich są renciści i emeryci, dla których ta kwota jest niewyobrażalnie wysoka.

Grupa mieszkańców zarzuca spółdzielni okłamywanie lokatorów, sprzeczności w wewnątrzspółdzielczych aktach prawnych oraz zatajanie ważnych dla lokatorów informacji. Mieszkańcy zapowiadają grupowe oddanie sprawy do sądu. Zanim jednak to zrobią, chcą unieważnić projekt uchwały spółdzielni, która obciąża ich wysokimi kosztami.

- Nie pozwolimy się oszukać. Będziemy walczyć o swoje - mówi Piotr Smętek.

Zarząd BSM podtrzymuje swoje stanowisko. Prezes Ryszard Breguła twierdzi, że obciążenie lokatorów kosztami to skutek wejścia w życie nowych przepisów o spółdzielniach mieszkaniowych. Gdyby nie ta ustawa nie byłoby problemu. Pozwala ona wykupić lokatorom mieszkania na pełną własność, ale też zastrzega, jakie z tego tytułu będą ponosić koszty.

- Niewykluczone, że również inne spółdzielnie lawinowo zaczną rozliczać modernizacje. Wartość wkładu budowlanego została podwyższona i lokator musi go uzupełnić - twierdzi Marek Biliński, prezes Unii Spółdzielców Mieszkaniowych.

źródło: Dziennik Zachodni, autor: (AMC), data: 17.02.2003

powrót do Spisu treści działu Modernizacja

Projekt i wykonanie: Raxo Design Group